Szansa (1979) — Transcript
Full transcript
- 0:01[muzyka]
- 0:11[muzyka]
- 0:15[muzyka]
- 0:19Żyła,
- 0:21żyła, [muzyka]
- 0:21>> co już
- 0:22>> masz te swoją szkółkę.
- 0:29Ja ci mówiłem,
- 0:31chcesz się bawić w harcerza, to się baw.
- 0:33Ale przecież ty miesiąc [muzyka] nie
- 0:34wytrzymasz bez tej swojej piłeczki. Sam
- 0:36wrócisz, mówię ci. Jeszcze się będziesz
- 0:38prosił.
- 0:38>> Prosił o sam mnie poproszę. Cześć.
- 0:49>> [muzyka]
- 0:56[muzyka]
- 1:15>> I tyle razy wam mówiłem, że musicie sami
- 1:18nauczyć formułować wasze opinie. Irek,
- 1:22no nie możesz tego tekstu recytować z
- 1:23książki Agleci.
- 1:24>> Przecież przedstawiłem moją własną
- 1:26opinię.
- 1:26>> No może tobie się tylko zdaje, że to
- 1:28jest twoja własna, a tymczasem użyłeś
- 1:30sformułowań, które są żywcem wzięte z
- 1:32książki. No być może, że zrobiłeś to
- 1:34nieświadomie, ale to cię zupełnie nie
- 1:35tłumaczy. Pamiętajcie kochani, powtarzam
- 1:38jeszcze raz, ja nie będę od was wymagał
- 1:41pamiętania dat, natomiast zawsze się
- 1:43będę upierał przy waszej własnej ocenie
- 1:45faktów.
- 1:47No, no. Musicie dokonywać wyboru,
- 1:51selekcji. Proszę was, bądźcie
- 1:52sceptyczni, bo to jest warunek waszego
- 1:55rozwoju intelektualnego.
- 1:58Czy był już dzwonek?
- 2:00Widzicie, znowu się zagadałem.
- 2:07>> Proszę bardzo. Proszę. Przedstawiam
- 2:09naszego nowego kolegę, pana Jenotę.
- 2:13No ja no ten przecież mówię kolega
- 2:16będzie prowadził u nas zajęcia z WFU.
- 2:19Pani Malin
- 2:21pani Malina Lubko prowadzi u nas zajęcia
- 2:25z dziewczętami z niech pani łaskawie
- 2:28zorientuje pana w warunkach w jakich
- 2:30pracujemy. Pokaże salę. No niech pani w
- 2:32ogóle zorientuje. Dobrze.
- 2:35Pana mam panie kolego. Dwa słowa.
- 2:36>> Tak jest.
- 2:38>> Dzień dobry.
- 2:41Wie pan, nawet wstydzę się panu to
- 2:43wszystko pokazywać, bo to sam szmc
- 2:45przecież poza tym budżet nam obcinają.
- 2:49Piłek, za przeproszeniem, mamy tylko
- 2:50pięć. Zresztą ja idę na urlop
- 2:53macierzyński. Proszę pana, mnie się nie
- 2:55wolno denerwować.
- 2:58Sam pan widzi, jak ja mogę w takich
- 3:00warunkach pracować?
- 3:03Chłopcy, chłopcy, co wy tu robicie? Co
- 3:06jest? Nie macie zajść? Nie macie lekcji?
- 3:07Proszę wyjść. Proszę zostawić.
- 3:10>> Dopiero za godzinę.
- 3:11>> No za godzinę. Proszę wyjść. Zabierzcie
- 3:12swoje rzeczy.
- 3:18>> No prędzej, prędzej.
- 3:24>> A jak tu chłopcy nadają się do czegoś?
- 3:27>> Ja ich, proszę pana, miałam tylko na
- 3:28zastępstwo. Zresztą i tak się przy tym
- 3:30zdenerwowałam. Trudno ich czymś
- 3:32zainteresować. Zresztą sam pan to
- 3:34zobaczy. Do WFU teraz nikt nie
- 3:36przywiązuje żadnej wagi.
- 3:39Niektórzy w ogóle na zajęcia nie chodzą.
- 3:42Mam nawet zanotowane.
- 3:45A potem stopnie trzeba i tak podnieść.
- 4:01Przeczytaj tu, gdzie założyłam.
- 4:11Romek
- 4:14Romkowie wydrukowali.
- 4:18No pięknie.
- 4:19A ten artykuł jest.
- 4:23No coś się przełamało. Wspaniale.
- 4:26>> Ty, ale popatrz jak jest Staszek jest w
- 4:29redakcji.
- 4:31Kaskowi też wydrukowali. Zwyszek też
- 4:33drukuje książkę.
- 4:34>> No
- 4:36coś się przełamało. Jakś, jakaś fajna
- 4:38pokoleniowa sprawa może być.
- 4:43>> Proszę.
- 4:46>> Dobry wieczór.
- 4:47>> Dobry wieczór.
- 4:48>> Ja przepraszam, że nachodzę, ale po
- 4:51prostu kluczyk od łazienki, bo ja
- 4:52jeszcze nie mam. Dorobię sobie.
- 4:53>> Proszę bardzo. Tylko ja muszę panu
- 4:55pokazać, bo się tak śmiesznie otwiera.
- 4:56To
- 4:56>> tak. Ja pójdę zam już. Gdzie ten?
- 5:00O, jest. Proszę bardzo. Dziękuję
- 5:02serdecznie. Naprawdę
- 5:08>> A to pan po Szczepanku mieszka.
- 5:11Nie zazdroszczę. Chodźmy.
- 5:14Jeden plus jest tego mieszkania tutaj,
- 5:16że dość cicho jest. Tak. A stosunkowo.
- 5:19O proszę. Już nie pokazuj. Tak leciutko
- 5:21tylko włożyć i do góry klankkę nie
- 5:23mocno.
- 5:26O, w to jest.
- 5:32No to poczytamy sobie teraz Romeczka.
- 5:35>> Śmieszny taki misiu, nie?
- 5:38>> A ja go pamiętam z boiska jeszcze.
- 5:41Dobry był. Kręp żyła. Tak fajny.
- 5:47No a teraz co widzisz? Szkółkę. He.
- 5:54[muzyka]
- 6:15[muzyka]
- 6:36Macie coś jeszcze?
- 6:42>> Szkoda, przydałby się jeszcze jakiś
- 6:44temat. Może w innym klimacie. A tak w
- 6:47ogóle to jesteście zakwalifikowani. Do
- 6:49zobaczenia na przeglądzie.
- 7:01Przedstawiam profesora Janotę, który od
- 7:03dzisiaj będzie prowadził zajęcia z
- 7:05wychowania fizycznego. Życzyłbym sobie,
- 7:08żebyście w tym roku poważniej
- 7:10potraktowali ten przedmiot. Wszystkie
- 7:13uwagi na temat stosunku waszego do tego
- 7:15przedmiotu będzie przekazywał mi
- 7:17profesor, a ja się będę tym interesował.
- 7:20Także pamiętajcie.
- 7:22No to zostawiam was, panie kolego,
- 7:24samych. Ustawcie się w szeregu od
- 7:26najwyższego
- 7:28na tej wysokości.
- 7:31Szybciej, szybciej, proszę
- 7:34wstawajcie tam. Stawajcie szybciej.
- 7:41Dyrektor tu mnie przedstawił.
- 7:43No a teraz się poznamy.
- 7:45Wymieńcie mi swoje nazwiska i w ten
- 7:47sposób najszybciej się dowiemy, kto jest
- 7:49kto. Proszę. Stefański
- 7:52>> pisare
- 7:53>> żuchowicz
- 7:54>> Ostrowski
- 7:55>> Mitka
- 7:55>> Kraszewski
- 7:56>> Patulak
- 7:57>> Szm
- 7:58>> Hubert
- 7:58>> Sych
- 7:59>> Szafraniec
- 8:00>> Maliniak
- 8:00>> Pietras
- 8:01>> Kzyżka
- 8:01>> Konopka
- 8:02>> i tak pan nie zapamięta
- 8:06>> a dlaczego nie w kostiumie szafraniec
- 8:08>> a bo profesor Szczepaniak nie wymaga
- 8:11>> żeby następnym razem był kostym
- 8:13słuchajcie chłopcy,
- 8:16ze mną jest tak możemy się od razu
- 8:17umówić ja wiem że startujemy od zera.
- 8:20Wiem, co tu się przedtem działo. To nie
- 8:22jest ważne. Ważne będzie to, co zrobimy
- 8:24razem.
- 8:26I słuchajcie, chodzi o to, żebyśmy mieli
- 8:29do siebie zaufanie.
- 8:31Wy do mnie, ja do was.
- 8:33Jestem tolerancyjny, ale parę rzeczy nie
- 8:35będę tolerował. Musi być dyscyplina. O
- 8:37kostiumach to w ogóle chyba nie będę już
- 8:39mówił. No i wiecie, jednej rzeczy bardzo
- 8:41nie lubię. Jak mnie się oszukuje, to
- 8:43sobie dokładnie zapamiętajcie. No ale od
- 8:45gadania to macie innych profesorów. My
- 8:47się poznamy tutaj w robocie.
- 8:50Dobra, a teraz powiedzcie mi, jaką
- 8:51dyscyplinę sportu najbardziej lubicie.
- 8:52>> Piłka nożna,
- 8:53>> boks,
- 8:54>> hokej.
- 8:54>> A w szczypiorniaka gracie? Ktoś lubi?
- 8:58>> Tak.
- 8:58>> No to spróbujemy się przymierzyć. Zostaw
- 9:00piłkę,
- 9:03w prawo zwrot
- 9:05i dookoła sali biegiem marsz.
- 9:07Raz, raz, raz. Bo wiesz o co mi chodzi,
- 9:10żeby jakoś więcej pokazać basu, żebyś se
- 9:12trochę pograł, wiesz, bo grasz ciągle
- 9:14tylko te melodyjki i same tematy. Może
- 9:17jakąś solówę byś zagrał tym?
- 9:18>> Słuchaj, wydaje mi się, że lepiej
- 9:19będzie, że zagram po prostu walking i
- 9:22przez to ten utwór będzie bardziej
- 9:23kolorystycznie głębszy jak
- 9:24>> dobrze, bardzo dobrze. Wiesz, taki
- 9:27walking może basowy trochę. Podeprzesz
- 9:29linię basu.
- 9:31O, ty masz C na puzzonie. Tak, to
- 9:33niskie.
- 9:33>> Tak.
- 9:34>> To spróbuj od tego takie takie coś.
- 9:37Czekaj, jakby ci tu
- 9:47[muzyka]
- 9:51>> bardzo dobrze. Takie coś było potem,
- 9:53czyli zmiana funkcji. No i jest
- 9:54>> tak
- 9:55>> było w porządku.
- 9:56>> Ostrzej, ostrzej nieśpij tam
- 9:59szabraniecaj
- 10:06się.
- 10:09Ostrzej tam chodź ostrzej.
- 10:14Dobra,
- 10:19przechodź za niego, przechodź za niego.
- 10:22Nie daj mu. Nie daj. Tak
- 10:27grać dalej, dalej grać. Już, już.
- 10:35Made
- 10:36>> słucham.
- 10:37>> Co słucham? A co to za numery są?
- 10:39>> Przecież nic nie zrobiłem.
- 10:41>> Sali i zgłosi się do mnie po lekcjach.
- 10:44Szybciej, szybciej.
- 10:48Druga piątka wchodzi.
- 10:49>> Słuchajcie, zacznę od tego, że nie
- 10:51interesuje mnie chyba was też żadna taka
- 10:54oficjalna uroczystość akademijna. No
- 10:57takie wiecie, że ktoś powie wierszyk,
- 10:58potem ktoś chór zaśpiewa piosenkę i ktoś
- 11:01Mazura Kajdaniarskiego na akordeonie
- 11:03jeszcze z dodatku zagra. To mamy przy
- 11:05innych okazjach i nie o to nam będzie
- 11:07chodzić. [odchrząknięcie]
- 11:08Chciałbym bardzo, żebyście się do tego
- 11:10zapalili. No zobaczymy. I stąd może
- 11:12między innymi pomysł tego wieczoru,
- 11:14który chciałbym, żeby w was przede
- 11:16wszystkim pozostawił jakiś ślad. A że
- 11:18dzieje się to na przykładzie
- 11:19Garibaldiego, patrona naszej szkoły i
- 11:21jego czasu, to nawet nie ma większego
- 11:23znaczenia, bo ważne jest czego wy w
- 11:25przyszłości będziecie i powinniście być
- 11:27ciekawi. I będziemy sobie penetrować
- 11:29tego człowieka tam z połowy XIX wieku
- 11:32pod kątem na przykład jaką on literaturą
- 11:34mógł się otaczać i to już byłby materiał
- 11:36do naszego scenariusza. Ja nawet nie mam
- 11:38gotowego przecież scenariusza. Jakimi
- 11:41przedmiotami na przykład on mógł się
- 11:43otaczać? To będę miał dla was
- 11:44niespodziankę. Może z muzeum coś mi się
- 11:46uda wyciągnąć. Czy jakimi malarzami się
- 11:49otaczał, którzy wtedy malowali? Też by
- 11:51ktoś to mógł spenetrować z was, prawda?
- 11:53Czy no na przykład w jakich kobietach
- 11:55mógł się kochać?
- 11:56>> Czy jaką muzyką może się interesował? Ja
- 11:58mógłbym się tym zająć.
- 12:00>> O, mógbym się zająć.
- 12:01>> Tak, mógłbyś się zająć. Bardzo dobrze
- 12:02pomyślałeś. Bardzo dobrze. A Monika też
- 12:04widzę, że miałaby na coś ochotę.
- 12:06>> Te kobiety.
- 12:07>> Te kobiety. Tak, przypuszczałem.
- 12:09Dobrze. No już dobrze się zaczyna dziać.
- 12:12I jedno tylko dla mnie jest ważne, że
- 12:14nie robimy tego dla żadnego efektu
- 12:16końcowego. Dobrze? Nikt nas za to nie
- 12:18będzie sprawdzał, ocen wystawiał.
- 12:21Nie robimy to dla żadnego uczczenia.
- 12:23Mimo że niby na te okazję jest, że ktoś
- 12:26sobie za to potem parawkę do kuratorium.
- 12:28No ale tu może zapędzać się zaczyna za
- 12:31bardzo. Tylko w ogóle nie wiem czy wy to
- 12:33akceptujecie, czy się na to zgadzacie.
- 12:34Chcecie się podc
- 12:37>> Dziękuję.
- 12:37>> Tak, tak. Wiem, wiem, wiem panie kolego,
- 12:39ale ten pański poprzednik to praktycznie
- 12:41nie odbywał zajęć, a no my musieliśmy
- 12:43nadgonić program z innych przedmiotów.
- 12:46No a jeśli idzie o wyniki nauczania, to
- 12:48pan wie, że nasza szkoła niestety nie
- 12:51przoduje w tym. Także musieliśmy
- 12:53wykorzystać te godziny na lekcje
- 12:55dodatkowe z innych przedmiotów.
- 12:57>> To ja rozumiem, ale pozwoliłem sobie
- 12:59tutaj przygotować poprawki, jeśli pan
- 13:01dyrektor by to przejrzał.
- 13:11Dobrze, później przejrzę. Czy coś
- 13:14jeszcze, panie kolego?
- 13:15>> Dochodzi sprawa sprzętu.
- 13:17>> No niestety, no nie mamy dotacji. Sprawa
- 13:21beznadziejna.
- 13:22>> Tutaj są zakłady Poltechu.
- 13:23>> Wie pan, ja myślałem o tych zakładach,
- 13:25tylko no niestety nie jesteśmy szkołą
- 13:28zawodową, a szczególnie szkołą o profilu
- 13:31technicznym. Tak.
- 13:32>> C móg w tej sprawie nawiązać z nimi
- 13:33kontakt.
- 13:35Proszę bardzo. Jeżeli niech pan próbuje
- 13:39to dziękuję dyrektorze.
- 13:50>> Cześć.
- 13:51>> Dzień dobry.
- 13:51>> Czołem. 4B może to jest
- 13:53>> tak
- 13:54>> mógłbym na sekundeczkę tylko i
- 13:56długopisi.
- 13:58>> Paniesiu, co z tym telefonem? Niech pani
- 14:00to sprawdzi i połączy mnie potem z
- 14:02komitetem. Dobrze.
- 14:03>> Można na słowo? Dyrektorze,
- 14:04>> proszę bardzo. Proszę bardzo.
- 14:06>> Podpisać
- 14:07>> dyrektorze, ja jeszcze raz do tej
- 14:09nieszczęsnej izby pamięci wracam. No wie
- 14:11pan,
- 14:13ja nie mogę się tego podjąć. Nie widzę
- 14:15po prostu możliwości. Przekopałem się
- 14:17przez całą faktografię tego regionu i
- 14:19przez materiały i po prostu nic tu nie
- 14:21ma. No więc czego robić izbę pamięci.
- 14:24Mistyfikacji wie pan robić nie będę. Coś
- 14:27panu ta izba pamięci nie w smak. No
- 14:30dobra, dobra. A jak się panu podoba nasz
- 14:32nowy kolega?
- 14:35Janata.
- 14:36>> No,
- 14:37>> no energiczny człowiek. Ja go znam, bo
- 14:41on zawodnikiem był. Pisało się o nim
- 14:42jeszcze jak na studiach byłem.
- 14:44>> A wszyscy oni dla mnie za jedne
- 14:46pieniądze, prawda? No proszę bardzo.
- 14:50Aha. A co do tej izby pamięci to nie
- 14:53zamychajmy sobie furtki. Dobrze, pan to
- 14:56przemyśli, ja podejmę decyzję. No cześć.
- 15:03>> [parsknięcie]
- 15:30>> ulaty
- 15:31prośby. Takie sprawy tylko wyraźnie, bo
- 15:33inne nas nie będą interesować.
- 15:34>> Dyrektorze, kłaniam się.
- 15:35>> Nie uciek przed panem. Dzień dobry.
- 15:37>> No w tych sprach jestem cierpliwy.
- 15:38>> Malutko mamy czasu.
- 15:39>> Tak ja panu powiem, chciałem zrobić
- 15:41nawet korty dla załogi, ale coś się to
- 15:44nie sprawdziło. Oni mają inne pomysły na
- 15:46temat własnego,
- 15:48własnych rozrywek, własnej rekreacji.
- 15:49Miałem nawet podwykonawcę. Pańskie plany
- 15:52i te projekty owszem czytałem,
- 15:54przeglądałem, tylko wydaje mi się
- 15:55niestety, że to są bardzo piękne
- 15:56marzenia, ale jednak na papierze ciągle.
- 15:58I niech się pan nie gniewa w końcu.
- 16:00Jakie mam powody, żeby panu wierzyć? Pan
- 16:02chce ode mnie 100 000, ale 50, nie 100.
- 16:05>> 50 to od szkoły dostał.
- 16:06>> Dobra, niech pan wydostanie chociaż 50.
- 16:09Proszę pana. W tych pana propozycjach
- 16:11natomiast było coś, co mnie interesuje.
- 16:13Gimnastyka przez radiowęzeł i to
- 16:15chciałbym mieć.
- 16:15>> No to prościutkie. Nagram wam kaset,
- 16:17będziecie sobie puszczać.
- 16:18>> Tak. No szybko pan myśli. W porządku. I
- 16:21jeszcze to w zasadzie nie mój pomysł,
- 16:22tylko inicjatywa rady zakładowej.
- 16:23Panowie się nie znają.
- 16:25>> Dubień.
- 16:25>> Januka Dubień. Jan, chodzi nam o to,
- 16:27żebyście podczas zawodów mieli nasze
- 16:29kostiumy.
- 16:30>> Koszulki Poltech.
- 16:32>> Rozumie pan kolego dyrektor tylko chyba
- 16:35>> chodzi nasz firmowy napis poltechowski.
- 16:37>> Tak, tak tylko że to nie za te pieniądze
- 16:39>> nie to drobia. Oczywiście nie o to
- 16:41chodzi
- 16:41>> jeszcze gdybyśmy mogli tak sięaz spotkać
- 16:44>> niech pan dzwoni do mnie zawsze jest
- 16:45czasem prz gości
- 16:47>> bliscy znaczy do sż
- 16:52>> mówię panu nic z tego nie będzie dziury
- 16:54w podłodze w suficie zimno proszę pana
- 16:58nikt o to nie dba
- 17:00no i po co to pan co przejmuje to moja
- 17:03sprawa
- 17:04proszę
- 17:06>> [parsknięcie]
- 17:11>> No i co? Nadal panu na tym zależy?
- 17:13>> A po co tu przyszedłem?
- 17:16>> To ja panu coś powiem. Papier sam tego
- 17:18nie załatwi.
- 17:19>> Chłopaków pan mogę przyzwać do pomocy.
- 17:24>> To się rozumie, tylko że
- 17:26>> No dobra. Za ile?
- 17:29>> Za trzy tygodnie.
- 17:30>> Panie, ja to muszę mieć za tydzień.
- 17:32>> Może być za tydzień, tylko że
- 17:33>> no dogadamy się. Zacznie pan jutro?
- 17:36>> Mogę jutro. Mnie nie zależy. Tylko, że
- 17:37>> dogadamy się. No
- 17:40>> w klubie to im tak dałem w koś, że mnie
- 17:41popętają.
- 17:43>> A wiesz co ten prezes powiedział jak
- 17:45mnie wyrzucali, że mu chłopaków
- 17:47zmarnowały. No męczaki gnojki. No to
- 17:51albo w te albo we w te. Co oni myśleli,
- 17:53że ja im drużyny na wózkach dziecinnych
- 17:54do ligi wprowadzę
- 17:57i wylęli. No za złe metody.
- 17:59>> Tak. No wiesz, no to nie jest rozmowa na
- 18:01telefon. Przyjedziesz z chłopakami to
- 18:03pogadamy jak będzie.
- 18:06>> No
- 18:07>> niech se chłopaczki pograją w piłeczkę.
- 18:09Tylko wiesz moi są jeszcze surowi, bo
- 18:10dopiero niedawno się bawimy. Ta. No to
- 18:14cześć buła. Cześć
- 18:17pani Zosiu. Gdyby do mnie był telefon to
- 18:19spokoju pani nie zała. Dobrze,
- 18:20>> dobrze będę.
- 18:30>> No jak chłopcy? W porządku. No jasne.
- 18:31Czemu nie?
- 18:33>> Jak twój łokieć?
- 18:34>> No w porządku. Już lepiej
- 18:35>> nie boli?
- 18:36>> A swoim barkiem
- 18:37>> też w porządku.
- 18:38>> Nie możeś na żywioł bracie, będziesz
- 18:39miał kłopoty.
- 18:42>> Pamiętacie o tym meczu z Radomiem?
- 18:44>> No pewnie.
- 18:45>> Żebym ja chłopcy jeszcze mógł wam
- 18:46wytłumaczyć na czym ta gra zespołowa
- 18:48polega, bo tłumacze tłumaczę, w ogóle
- 18:49tego nie chwytacie. Taki mit panuje, że
- 18:52my Polacy nie potrafimy grać w gry
- 18:53zespołowe, a to jest bzdura, bo tylko
- 18:55lenistwo. Także wiecie, ci z Radomia to
- 18:58jest gra, oni dobrze grają. No żeby
- 19:00wstydu nie było. O to chodzi. No myjcie
- 19:03się, myjcie, ubierajcie, żeby się który
- 19:04nie przeziemił.
- 19:06>> Więc tak, wychodzimy do publiczności.
- 19:08Powiedzmy, tu jest pierwszy rząd,
- 19:09prawda? I wychodzimy. Chłopcy idą tu i
- 19:12pokazują. Rozdajesz to, rozdajesz to
- 19:14ludziom. O, każdy sobie ogląda, a wy
- 19:17jesteście przygotowani jeszcze. Tu
- 19:18będziecie mieć te medaliony, które ja
- 19:19przyniosłę z muzeum. To będzie dla was.
- 19:21I to, żeby każdy sobie z ludzi
- 19:22pooglądał, a wy tłumaczycie. Każdy z was
- 19:25jest na ten temat przygotowany.
- 19:26Dziewczęta idą tu równolegle i o tych
- 19:30kobietach opowiadamy znowu. Pokazujemy
- 19:32ludziom, o te ryciny, rozdajemy. Masz,
- 19:34rozdajesz, Monika i ty będziesz mówić o
- 19:37tym i ty im mówisz od siebie bardzo
- 19:39intymnie opowiadasz o tych paniach, o
- 19:41ich życiu.
- 19:42>> Ale panie profesorze, bo ja się będę
- 19:44wstydzić. No
- 19:45>> ale to właśnie chodzi o to, żeby tak
- 19:46było intymnie. Musisz to od siebie
- 19:49własnymi słowami i pokonać ten wstyd. I
- 19:51rozchodzimy się, idziemy, rozmowa z
- 19:53publicznością, a muzyka cały czas trwa.
- 19:56>> Panie profesorze,
- 19:56>> proszę.
- 19:57>> Wydaje mi się, że szkoda trochę tej
- 19:58muzyki.
- 19:59>> Może, może ludzie posłuchają jej chwilę
- 20:01tak na ciszy i dopiero później Mon.
- 20:02>> Tak, wiecie, Irek ma rację. Lepszy
- 20:04pomysł. No szkoda muzyki wspaniałej,
- 20:06więc musimy odczekać. Zanim wyjdziemy to
- 20:08odczekamy. Chodźmy przesłuchamy co nam
- 20:10proponujesz, jaką muzykę i potem
- 20:13wyciszymy i dopiero się rozejdziemy.
- 20:15Dobrze? Niech sobie ludzie posłucha.
- 20:17[muzyka]
- 20:25>> [muzyka]
- 20:27>> Cześć Malina. Słuchaj, czujesz meż. Ja
- 20:29muszę być z chłopakami.
- 20:30>> Ja? Czy ja sobie dam radę?
- 20:32>> A co za problem?
- 20:33>> No wiesz, no biegać nie mogę przecież
- 20:34teraz.
- 20:35>> Jakie widzisz inne wyjście? No ja nie
- 20:36mogę chłopaków samych zostawić. A tak
- 20:37popicujesz trochę na linii, co?
- 20:39>> No dobrze, spróbuję.
- 20:41>> Przepraszam, ja chciałem tylko państwu
- 20:42powiedzieć, że chłopcy to o niczym innym
- 20:44nie mówią, tylko o meczu. Gratuluję.
- 20:46Brawo.
- 20:46>> A pan może przyjdzie? No ja postaram się
- 20:49tak pokibicuję. Ja na palcach gwizdać
- 20:51nie umiem, ale przyjdę.
- 20:53>> Panie profesorze Janota przywiezie
- 20:55sprzęt.
- 20:56>> No to ja już muszę lecieć. Słuchaj, ale
- 20:58jakichś chłopaków musiałeś do pomocy.
- 21:00>> Pierwsze co ma teraz okienko.
- 21:01>> No to ja czekam na dole.
- 21:02>> Dobra
- 21:06>> panie koleg kolegów. Nie może być tak,
- 21:09żeby pana wciąż uczniowie pytali. Pan
- 21:11musi również pytać uczniów.
- 21:15>> [wiwaty]
- 21:18>> Ręce, ręce w górze. [wiwaty]
- 21:34[aplauz]
- 21:42Kobka.
- 22:01Zmiana jest.
- 22:30Ataku na obronę. obrony ataku.
- 22:39[aplauz]
- 22:43Gała to teraz może wiedź o
- 22:47>> w porządku było. Z tego to by był dobry
- 22:50zawodnik. Przydałby się mi do
- 22:52eliminacji.
- 22:53>> A co ty grasz z eliminacji?
- 22:54>> A co nie wiesz?
- 22:56>> Spartakiada.
- 22:57>> Ty grasz spartakiady?
- 22:58>> Tak.
- 22:59>> A to kiedy są zgłoszenie? do końca
- 23:00listopada.
- 23:02>> Dziękuję.Juję.
- 23:03>> No gratuluję panu.
- 23:05>> Dziękuję bardzo.
- 23:05>> Szczerze mówiąc, bardzo mi się to
- 23:07podobało. Wie pan, to by coś takiego
- 23:09jeszcze powtórzyć.
- 23:10>> No może miałbym pomysł dla pana, panie
- 23:11dyrektorze.
- 23:12>> Wie pan, zasięg ogólnopolski,
- 23:14>> spartakiada.
- 23:15>> O, to bardzo dobre.
- 23:16>> No ale tak szczerze mówiąc, to na to
- 23:19musiałbym mieć czas. Wie pan, chłopcy są
- 23:20surowi, a tam się gra.
- 23:22>> No nie ma pan pełne poparcie.
- 23:24Przywrócimy całą ilość godzin, która
- 23:26była. Może coś dodatkowego da się
- 23:28wykroić. No w każdym razie niech pan
- 23:30działa.
- 23:31>> Biegiem, biegiem. Szybciej
- 23:38>> zakręćcie i pod górkę biegajcie.
- 23:49Zmiana, zmiana.
- 23:58>> Moim synom, moim przyjaciołom i tym,
- 24:00którzy podzielają moje poglądy, zapisuję
- 24:02moje umiłowanie wolności i prawdy, moją
- 24:05nienawiść do kłamstwa i tyranii. I na
- 24:07tym się kończy jego testament.
- 24:10>> Przepraszam.
- 24:11>> Proszę bardzo, pani Malino. Proszę,
- 24:13>> panie Zbyszku. Ja, ja wiem, że za
- 24:14wcześnie, ale ja naprawdę nigdzie
- 24:17indziej nie mogę tego szyku rozwinąć.
- 24:19No.
- 24:19>> No proszę,
- 24:20>> cichusieńko. Dobrze. Proszę dziewczynki,
- 24:22proszę prędko, prędko tylko bez słowa.
- 24:24Proszę cicho.
- 24:27No spróbujmy się skupić. Ilek, proszę.
- 24:38Raz, dwa, trzy, cztery, raz, dwa. Trzy,
- 24:44cztery.
- 24:46Nogra. [muzyka]
- 24:47Raz, dwa, trzy, cztery. Raz, dwa, trzy,
- 24:52cztery. Tośka noga.
- 24:55>> Przepraszam bardzo. Pani Malino, może
- 24:57pani przerwać na sekundę? My wyjdziemy,
- 24:59bo tak ciężko nam jest pracować razem.
- 25:02>> O, dziękuję bardzo.
- 25:05Raz, dwa, trzy, cztery. Raz.
- 25:10>> Nie wyskakuj do niego. Wyskakuj wyżej. I
- 25:13źle, bo ci blok zakłada. Wyskakuj do
- 25:15niego. Wyskocz nadgarstkiem ciągnij. Źle
- 25:17i wyskocz. Stewański, wyskocz. Dobrze.
- 25:21Następny. Wyskakujcie. Wyskakiwać. Co
- 25:24jest? Dzwonek. Dzwonek jest dla mnie.
- 25:27Klasa jest wolna. Kadra zostaje. Dawaj.
- 25:30I wyskocz.
- 25:32I źle. I wyskocz.
- 25:35I źle. I wyskocz.
- 25:38I źle.
- 25:40Chodźcie chci.
- 25:45Wstawajcie, wstawajcie.
- 25:47No marnie u was jest z tymi rzutami. No
- 25:49jeden Stefański to się jako tako stara.
- 25:51No przecież my się ośmieszymy na tej
- 25:52spartakiecie. Pamiętajcie o tym. Wstyd
- 25:55będzie. Myślę, że tak. Po pierwsze
- 25:57musimy wykorzystać każdą godzinę jaką
- 25:59mamy w szkole. Ranne treningi, ale to
- 26:03jest za mało. Dlatego ja ustaliłem z
- 26:05dyrektorem, że musim musimy mieć
- 26:06dodatkowy trening i to zapamiętajcie
- 26:08teraz sobie. Ustaliłem tak.
- 26:12że w poniedziałki,
- 26:16środy i piątki
- 26:19od 18:00 do 21:00 mamy dodatkowe
- 26:21treningi przed spartakiatą. To musicie
- 26:23zrozumieć. Co, Stewański?
- 26:27No głośniej wszystkim powiedz. Nie
- 26:29mógłbym się zwolnić z tych zajęć
- 26:30dodatkowych. Ja mam w tym czasie próby.
- 26:33>> Żartujesz chyba. Co ty myślisz? Jak cię
- 26:35pochwaliłem to gwiazdor jesteś? Wszyscy
- 26:37chłopcy będą pracować. Co to ty se
- 26:38gdzieś pójdziesz?
- 26:40U nas w zespole nie będzie miejsca na
- 26:41gwiazdorstwo. Albo się ktoś decyduje i z
- 26:44nami do przodu, albo nie. Proszę bardzo.
- 26:46Albo jest robota z wszystkimi
- 26:47konsekwencjami, albo dziękujemy sobie.
- 26:49Także proszę bardzo. Jeśli ktoś się na
- 26:51to nie decyduje, to się może
- 26:52zdeklarować. Jeszcze jest na to czas.
- 26:54Proszę.
- 26:58No widzę, że się rozumiemy.
- 27:00A na przyszłość tego typu sprawy to
- 27:01proszę do mnie kierować przez kapitana.
- 27:045 minut przerwy. Raz, dwa, tr 4.
- 27:08[muzyka]
- 27:12[muzyka]
- 27:18[muzyka]
- 27:24[muzyka]
- 27:30Przepraszam bardzo,
- 27:32>> panie Kaziu. Więc znowu prośba,
- 27:34mianowicie chodzi o to, żebyście mi
- 27:36zagrali na akademii.
- 27:40No ja wiem, że to nie jest dla was, no
- 27:43ale po prostu musicie mi pomóc. No jest
- 27:45jeszcze jeden argument, mianowicie
- 27:47przestaną się czepiać, że ja hoduję
- 27:49tutaj awangardę, prawda? No więc
- 27:53[parsknięcie]
- 27:55>> nie.
- 27:57No dobra. Dla pana. Panie Jurku.
- 27:59Dziękuję bardzo panowie. Jakieś
- 28:00trudności, kłopoty?
- 28:02>> Nie wszystko jest.
- 28:03>> Jakby coś było, to zaraz do mnie.
- 28:04Dobrze. Jeszcze raz pięknie dziękuję.
- 28:06Cześć.
- 28:06>> Dobra.
- 28:07>> Cześć
- 28:10Wojtku. To będzie dla ciebie.
- 28:18[muzyka]
- 28:23Ten
- 28:23>> człowiek sobie nie zamyka drogi na całe
- 28:24życie. Jeszcze studia można skończyć.
- 28:26>> Dobrze by było, gdyby studia skończył.
- 28:28Oj, dobrze, dobrze. Proszę pana o
- 28:29zdrowie, bo się boję.
- 28:31>> No nie, to jest kondycja.
- 28:32>> Dobry wieczór.
- 28:32>> Kawał chłop.
- 28:33>> O jest.
- 28:34>> A Irek, no rodzice już się nie mogli
- 28:36doczekać na ciebie. Gdzie byłeś?
- 28:37>> Na próbie.
- 28:38>> Aha, fajne jest te twoje hobby. Bardzo
- 28:40mi się podoba. No ale ja się już państwa
- 28:42zasiedziałem. Dziękuję bardzo.
- 28:45>> Dziękujemy.
- 28:45>> Dziękuję za wszystko. Dziękuję. No przy
- 28:48tym Polku to mi się rzeczywiście
- 28:49zakręcił.
- 28:49>> Dobrze, dobrze. Jeszcze raz dziękuję.
- 28:51>> Dziękujemy.
- 28:52>> No jutro o 7:00. Dobrze. Do widzenia.
- 28:55>> Do widzenia.
- 28:56Ale macie profesora
- 28:59z kościami. Chwalił ciebie. Dumny
- 29:02jestem.
- 29:16>> [muzyka]
- 29:26[muzyka]
- 29:44>> A słuchaj, a najlepszego tam cię
- 29:45chciałem zapytać.
- 29:48>> Przypominam kolegom z egzekutywy, że po
- 29:49lekcjach spotykamy się u dyrektora. Tak
- 29:51grają. [parsknięcie]
- 29:53>> Dobra. Ta.
- 29:56Aha. Tak. Znaczy koło nic, tylko
- 29:58zamieszanie robią. Ja wiem gdzie.
- 30:02A z bramkarzem jak tam jest?
- 30:05Słaby dół ma.
- 30:08Ja rozumiem cię. Tak.
- 30:09>> Mhm.
- 30:11No to Czesław
- 30:23>> widzę panie kolegorze zakłada pan bank
- 30:25informacj
- 30:26>> bank przesada ale coś w tym stylu
- 30:28>> myślał pan o wykorzystaniu komputera pol
- 30:32>> a pan to w jakim sensie
- 30:34>> przepraszam
- 30:44Słuchaj, a czymond
- 30:46się nie obrazi?
- 30:47>> Co się ma wrać? Czyż to już miesiąc
- 30:48wisi? Nikt tego nie czyta.
- 30:49>> No wiesz, ale sam to wymyślił. Mógłby
- 30:51mieć pretensje.
- 30:52>> A co ja mu zabieram? To jego gazetki.
- 30:54>> Popatrz, to ja też tu jestem. A trochę
- 30:56niekorzystnie wyglądam,
- 31:00>> nie? Dlaczego?
- 31:02>> Słuchaj, tak sobie pomyślałam. Nie wiem,
- 31:04może ja źle myślę, ale żeśmy zrobili
- 31:07plebiscyt na najlepszego sportowca. Nie
- 31:09wiem.
- 31:10>> Nie, dobrze kombinujesz. Tutaj może
- 31:11dodać kopa.
- 31:12>> Tak. A a jak by to wyglądało?
- 31:14>> No ty zrobisz jedną listę, ja zrobię
- 31:16drugą listę.
- 31:16>> A może oni by zrobili?
- 31:18>> A niech sobie zrobią trzecią listę, a
- 31:19potem zobaczymy. No cześć.
- 31:21>> Cześć.
- 32:25Coie?
- 32:29I co mam z wami zrobić? Szapraniec i do
- 32:32drugi skrócki się nazywasz.
- 32:35Dajcie mi to
- 32:40i wynosić się.
- 32:49Potem z wami pogadam.
- 32:59Pamiętam, nie strzeliłeś mam wtedy
- 33:01karnego.
- 33:03A ta nóżka to pruchna. Nie lepiej by tę
- 33:05kotkę usunąć, co?
- 33:07>> No ale ja mówiłem, panie doktorze, no
- 33:09nie mam czasu na szpital jeszcze tych
- 33:10chłopaków teraz.
- 33:11>> Pamięta pan zmarzlika z płomienia to
- 33:13samo było. Teraz sobie może nogą w
- 33:14bilard pograć.
- 33:16>> Też jechał na blokadach.
- 33:19A wracając do chłopaków to przyjdę.
- 33:21Ale jeszcze raz panu powtarzam, nie
- 33:24tylko ciśnienie, ale pojemność płuc jest
- 33:25najważniejsza. Od razu wyeliminuje pan
- 33:28najsłabszy. To będę czekał w szkole. Do
- 33:31widzenia. Dziękuję, panie doktorze.
- 33:32>> Cześć.
- 33:34>> Dmuchnij teraz w to.
- 33:42Śmiało, śmiało.
- 33:46Dobra,
- 33:50mocniej im daj.
- 33:52>> Pakujcie chłopcy, pakujcie.
- 33:54>> Daj mocniej, bo nie mam żadnego
- 33:55sprawdzianu.
- 33:57>> A w ogóle jak jest?
- 33:59>> Mięśnie mają.
- 34:00>> Przecież im robię ogólnoro rozwojówki.
- 34:02>> No tak, ale trzeba by im jakoś pomóc.
- 34:04>> Myślisz?
- 34:05>> Przywiozłem nowe materiały z Lipska. Ja
- 34:07ci coś potem zaproponuję. Okej.
- 34:09>> W porządku.
- 34:10>> Następny.
- 34:17>> No co się stało? Dlaczego nie byłeś na
- 34:20prbie?
- 34:21>> Był dodatkowy trening. No jutro też nie
- 34:23będę mógł przejść do eliminacji
- 34:25trenujemy.
- 34:26>> Słuchaj Irku, no może ciebie to męczy.
- 34:29No to to powiedz śmiało. Ja przecież nie
- 34:32będę miał żadnych pretensji. Naprawdę.
- 34:33Ależ naprawdę nie bardzo bym chciał też
- 34:36u pana profesora. No gdyby pan profesor
- 34:38powiedział panu Jana coś widzenia.
- 34:42>> No wiesz to już musisz sam zadecydować.
- 34:48Przyjdziesz do nas?
- 34:49>> Na pewno.
- 34:50>> Dziękuję. Biegaj.
- 35:00Szybciej, szybciej.
- 35:03Wszyscy są
- 35:05>> to idziemy, żeby się szabrali.
- 35:23>> [aplauz]
- 35:30>> że
- 35:31coś nerwowi ci pana chłopcy.
- 35:34Ta 14 tam atakował jeszcze miał
- 35:37pretensje do sędziego.
- 35:39Cztery brameczki ciężko będzie, co?
- 35:41>> Wie pan co, mecz ma to do siebie, że
- 35:42jeszcze ma drugą połowę,
- 35:43>> ale tylko 25 minut pogadamy potem.
- 35:45>> Pogadamy.
- 35:46>> Dobra, przypomnę, że rozpoczynamy drugą
- 35:49część spotkania, które decyduje o
- 35:51awansie do finału z bartaki młodzieży
- 35:54szkolnej. Przypomnę, że do przerwy
- 35:56prowadzi drużyna Olimpii 139.
- 36:02Kto zwycięży? Przekonamy się za 25
- 36:06minut.
- 36:16>> [wiwaty]
- 36:22[wiwaty]
- 36:33[wiwaty]
- 36:39>> Dawaj.
- 36:58>> [wiwaty]
- 37:03[wiwaty]
- 37:13>> zespołu bramkę dla
- 37:16181 18
- 37:24[wiwaty]
- 37:29[wiwaty]
- 37:40[wiwaty]
- 37:48>> [wiwaty]
- 38:18>> doiegońskie
- 38:33[wiwaty]
- 38:37serdecznie gratulujemy
- 38:39awansu do finału pozi
- 38:49porządku wszystko
- 38:50>> wszystko gra
- 38:52>> czytał pan profesor wywiad
- 38:53>> gdzie
- 38:54>> w tempie
- 38:54>> zdjęcie jest eleganckie
- 38:55>> proszę
- 38:59>> tylko trochę blado trener wyszedł
- 39:02>> ale wresie to od razu widać że [śmiech]
- 39:04>> No jak chłopaki wygramy t
- 39:06>> spartakiadę
- 39:08że wygramy
- 39:09>> no jak już mówiłem
- 39:11Po upadku powstania krakowskiego
- 39:14Austriacy postanowili stłumić buntz. Jak
- 39:18to zrobiono? Otóż bardzo prosty sposób.
- 39:21Wojska austriackie weszły do wsi
- 39:24objętych buntem. Chłopów, którzy nie
- 39:27chcieli odrabiać pańszczyzny karaną
- 39:29chłostą. A samego szele Austriacy
- 39:33postanowili wywieźć. Wywieziono go na
- 39:35Bukowinę. Tam mu dano gospodarstwo i żył
- 39:39sobie w zdrowiu do późnego wieku. I w
- 39:42ten sposób, widzicie, chłopi znowu
- 39:45wrócili pod panowanie szlachckie.
- 39:48Przelała się krew,
- 39:50koło historii się zamknęło, wszystko
- 39:52wróciło do tego samego punktu, nic się
- 39:54nie zmieniło, a sami chłopi stali się po
- 39:57prostu znowu ofiarą manipulacji.
- 40:01No to tyle, co ja wam chciałem na ten
- 40:03temat powiedzieć. Mamy jeszcze zdaje się
- 40:05tak dwie minuty. Czy są może jakieś
- 40:07pytania? O, widzę. Proszę bardzo.
- 40:10>> Przepraszam. Profesor Janota prosił,
- 40:12żebyśmy dzisiaj trochę wcześniej
- 40:13przyszli na zajęcie. Znaczy sama kadra
- 40:15tylko.
- 40:18Moglibyśmy jeszcze przed dzwonkiem
- 40:19>> i to wszystko, o co chciałeś się
- 40:21zapytać.
- 40:28>> Dobrze, jesteście we mnie.
- 40:39I wchodź w niego. No, no. Chwileczkę.
- 40:42Stop. No co to jest? Damska drużyna to
- 40:43jest. Idź tam. No chodźcie tu chłopcy.
- 40:48Chodźcie, chodźcie. I będziesz na mnie
- 40:49wchodził. No idź.
- 40:53No widziałeś? A jeszcze zobacz jak tu,
- 40:55tu go masz, tu go blokujesz i tu na
- 40:57koniec tak możesz, rozumiesz?
- 40:59>> No to jasne jest chyba. No dobrze, ale
- 41:01czy to nie za ostro?
- 41:02>> A jak na was tak pójdą, to co zrobicie?
- 41:05A w ogóle chłopcy to jest taka zasada w
- 41:07życiu, że chamstwu trzeba się
- 41:09przeciwstawiać bezględnością i siłą. No
- 41:13proszę na miejsca.
- 41:14>> Następny. Nie bójcie się, mówiłem.
- 41:17Proszę, ty ładnie robisz. O tak.
- 41:20Następny.
- 41:22Nie bój się.
- 41:24Mocnie wchodźcie. Wchodź w niego.
- 41:28I już. Jeszcze jeden. I rękami nie
- 41:31dotykaj, tylko ciałem wchodź.
- 41:38Dobra, dawaj
- 41:43wyżej kolana.
- 41:45Nogi. Nogi odrywaj.
- 41:47Odklej się od tej szatanie. Odklejaj
- 41:50się.
- 42:05Gdzie reszta? Z WF jeszcze nie wrócił.
- 42:19Poczekajcie.
- 42:27Proszę pana, czy pan nie przesadza?
- 42:29Przam, nie rozumiem co.
- 42:31>> No przecież oni mają teraz ze mną
- 42:32lekcję.
- 42:35>> Po dzwankuje ona nikt pan nie udaje. No
- 42:37ja w ten sposób tracę regularnie pół
- 42:39lekcji.
- 42:40>> Czemu się nie powiedzia, że jest
- 42:41podwolki? Ubierać się. Nie no, mieliśmy
- 42:44omówienie. Niech pan zrozumie. Pan
- 42:45Zwyszku.
- 42:47Chłopcy czekam.
- 42:59z tym sportem.
- 43:05>> Czuję jakąś ideologię w tym.
- 43:08>> A co pan w ich wieku nie biegał po
- 43:11boisku?
- 43:13>> Biegałem tylko, że z własnej woli. A to
- 43:15różnica.
- 43:20Boże, żeby coś w tym mieście załatwić,
- 43:23to trzeba mieć żelazne nerwy.
- 43:25Popatrzcie, co ja tu mam.
- 43:27>> Co to?
- 43:29>> Odzaki wzorowego sportowca. Będziemy je
- 43:31przyznawać uczniom, którzy zdobędą piąte
- 43:33kółko.
- 43:34>> Olimpijskie.
- 43:35>> Nie no, spartaki
- 43:39uważam, że to jeden z lepszych pomysłów
- 43:40Krzysztofa.
- 43:42>> A bez tych znaczków to już się nie da w
- 43:44piłkę grać. Czy to pan Janota wymyślił?
- 43:47>> Tak.
- 43:49Prawda, że znakomity?
- 43:50>> Tak.
- 43:51>> No sam zaprojektował odznakę. Uważam, że
- 43:54zupełnie udana.
- 43:57>> Co?
- 43:59>> Nie podoba się panu.
- 44:00>> Ale co? Inicjatywa czy odznaka?
- 44:05>> Pan się jeszcze gniewa o tę gazetkę.
- 44:08>> Pani Malinko,
- 44:10ja już się na nic nie gniewam.
- 44:14Kiedy ja na ja naprawdę nie mam nic
- 44:16przeciwko rozwojowi kultury fizycznej w
- 44:18naszej szkole.
- 44:20Ja uważam, że młodzież powinna zajmować
- 44:22się sportem bardziej niż jakimiś tam
- 44:25wątpliwymi rozrywkami, no nie wiem,
- 44:28siedzeniem przed telewizorem czy coś
- 44:29takiego. Ale proszę kolegów, jeżeli
- 44:33lekcje wychowania fizycznego mają się
- 44:35odbywać kosztem moich lekcji, to czy
- 44:38kosztem innych lekcji także?
- 44:40>> No proszę.
- 44:45Kolego, nasze lekcje się nie stykają. A
- 44:49u kolegi,
- 44:52>> panie dyrektorze, u mnie jest bardzo
- 44:53wiele wypadków spóźnień, nieobecności z
- 44:55tego powodu.
- 44:56>> Tak to protokołujemy. Dobrze.
- 45:00Przepraszam bardzo, koleżanko. Proszę,
- 45:03>> proszę bardzo. [odchrząknięcie]
- 45:04Ja mam tutaj wynotowane wszystkie
- 45:07zwolnienia uczniów z ostatniego
- 45:09tygodnia. A więc tak. W poniedziałek
- 45:11pięć osób zwolnionych na ćwiczenia
- 45:13gimnastyczne, we wtorek trzej chłopcy
- 45:15zwolnieni na trening piłki ręcznej. W
- 45:18czwartek znowu piłka ręczna, w piątek,
- 45:21no w piątek lekcje wychowania fizycznego
- 45:23odbywają się przed moją lekcją, więc
- 45:25skutek taki, że połowa klasy się spóźnia
- 45:27i w ogóle
- 45:27>> proszę pani, dlaczego pani tego nie
- 45:28protokołuje?
- 45:30Co?
- 45:35>> No właśnie o spóźnieniach mówimy.
- 45:38>> Cicho, niech pan siada.
- 45:40Proszę koleżanko.
- 45:42>> Ja już nic, ja już Aha, jeszcze może to
- 45:44chciałam powiedzieć, że jeżeli tak dalej
- 45:46pójdzie, to ja równie dobrze mogę w
- 45:47ogóle zrezygnować z prowadzenia moich
- 45:49lekcji. Dziękuję.
- 45:51>> Tu chyba nawet nie chodzi o to, czy się
- 45:52ktoś spóźnia 15 czy 20 minut,
- 45:56ale o to, że jeśli oni mają jakąś pasję,
- 46:00to to jest bardzo pięknie.
- 46:02>> Jezu, jak ja się pasjonowałam. Meczu z
- 46:05Jędrzejewską nie opuściłam.
- 46:07>> Z Jędrzejowską? Nie, nie, nie, nie, nie
- 46:09koledzy, no skupmy się, bo inaczej
- 46:11>> nie. Myślę, że tutaj kolega Nadolski
- 46:13poruszył bardzo ważną sprawę. Może
- 46:16nieświadomie
- 46:17padło słowo pasja.
- 46:21Wiecie koledzy, to jest tak unikalne
- 46:22zjawisko wśród dzisiejszej młodzieży, że
- 46:24jak się komuś udało, no konkretnie
- 46:27Janocie, to powinniśmy to pielęgnować
- 46:30słusznie. Tylko o ile to jest prawdziwa
- 46:33pasja, a nie narzucanie gotowych
- 46:35wzorców.
- 46:37Koledzy, no prż moim zdaniem powinniśmy
- 46:41uczyć młodzież właściwego wyboru i
- 46:44wychowywać w ten sposób, aby no byli
- 46:46zdolni do sprzeciwu wobec sterowania ich
- 46:49pragnieniami, namiętnościami,
- 46:52a nie szli na leb wszystkiego, co im
- 46:53podają.
- 46:55I to jest moja opinia, panie dyrektorze.
- 46:59Przepraszam, czy ja mogę, dyrektorze,
- 47:01dwa słowa? Proszę, proszę bardzo,
- 47:03kolego. Z tego co tutaj dotychczas
- 47:05usłyszałem to wynika, że wrzuca się
- 47:07kamienie do mojego ogródka.
- 47:08>> Dlaczego zaraz kamienie? Kamienie.
- 47:11Zresztą co ja tutaj mam tłumaczyć?
- 47:13Przecież wszyscy wiedzą, co ja zastałem,
- 47:14kiedy tutaj przyszedłem. I teraz tak,
- 47:16czy ja siedziałem z założonymi rękami?
- 47:18Czy zaakceptowałem tę sytuację? Nie, bo
- 47:20ja nie jestem człowiekiem, który czeka,
- 47:22aż inni wykonają za niego jego robotę.
- 47:24Tu mówi się, że ja kradnę godziny, a
- 47:25sprawa jest jasna. Dyrektor mnie prosił,
- 47:27żebym zorganizował spartakiadę. Ja to
- 47:29robię. A przecież historii czy innych
- 47:31przedmiotów można się uczyć w domu
- 47:32samemu, a ja tutaj muszę mieć
- 47:34wszystkich.
- 47:35>> Ale musi pan zrozumieć, że nie jest pan
- 47:36świętą krową.
- 47:37>> Koleżanko, przepraszam.
- 47:41Proszę pani, ja mam doświadczenie.
- 47:43Jestem byłym trenerem, byłym zawodnikiem
- 47:46i mogę tutaj wszystkim oświadczyć, że
- 47:48mamy prawo liczyć na sukces i tylko to
- 47:49nas interesuje. Zresztą sam pan mówił,
- 47:51dyrektorze, że sukces jest w naszej
- 47:53szkole bardzo potrzebny.
- 47:57No tak się przysłuchuje temu, co tutaj
- 47:59mówicie, kochani.
- 48:02Wszystkie głosy świadczą o głębokiej
- 48:05trosce i za to wam serdecznie dziękuję.
- 48:09Ale mam takie wrażenie, no nie wiem czy
- 48:11wy nie macie takiego poczucia, że to
- 48:13wszystko dałoby się jakoś pogodzić. I
- 48:16tylko tak przy okazji chcę wam
- 48:18przypomnieć, że musimy się z jednym
- 48:20liczyć.
- 48:22Zakłady popierają naszą sportową
- 48:24inicjatywę i oni są w to bardzo
- 48:26zaangażowani.
- 48:28No i pracownia pani koleżanko Sawicka to
- 48:32są właśnie te pieniądze.
- 48:33>> A na przykład dzięki Poltechowi będziemy
- 48:35mieli zrobiony remont na wiosnę w
- 48:36szkole.
- 48:38>> No. No, ale nie będziemy oczywiście
- 48:40kolegom niczego robili na siłę.
- 48:44Co mi, wie pan, przychodzi tutaj do
- 48:45głowy, że można by po prostu no ciężar
- 48:49tych przygotowań przerzucić na godziny
- 48:51pozalekcyjne. Co?
- 48:53>> Myślę, że to się da zrobić, dyrektorze.
- 48:55>> No.
- 48:57No to serdecznie jeszcze raz wszystkim
- 48:59dziękuję.
- 49:06Ana
- 49:29szybciej
- 49:32i od razu
- 49:34i rytm niego wyj
- 49:37Mocniej.
- 49:44A cię Stefański trzeba specjalnie
- 49:45zapraszać?
- 49:56Mocniej tam.
- 49:58Kordalski, spać przyszedłeś tu? No
- 50:01ruszać się.
- 50:22>> [westchnienie][wciągnięcie powietrza]
- 50:56>> Cześć.
- 50:57>> Cześć.
- 51:12Co tak śmierdzi tym praniem znowu?
- 51:14>> Co ci jest?
- 51:16>> Nic.
- 51:25>> Tam masz list od Kazika.
- 51:32No co się stało?
- 51:36Nic się nie stało.
- 51:40Odebrali mi tego Garibaldiego.
- 51:46Same sportowe imprezy będą.
- 51:50Ślepiec kompletny.
- 51:53>> O Jezus. Jeden jaz i tyle histerii.
- 51:57Weź się wreszcie w garśm.
- 52:00>> Za przyjemnie by ci było, jakby z ciebie
- 52:01idiotkę zrobili, prawda?
- 52:04Gdzie ten list?
- 52:06>> Na biurku.
- 52:10Raz, dwa, trzy, cztery. Raz, dwa, trzy,
- 52:14cztery. Raz, dwa, trzy, cztery. Raz,
- 52:17dwa, trzy, [muzyka] cztery. Raz, dwa,
- 52:20trzy, cztery. Raz, dwa, trzy, cztery.
- 52:24Raz, dwa, [muzyka] trzy, cztery. Raz,
- 52:27dwa, trzy, cztery. Raz, dwa, trzy,
- 52:31cztery. [muzyka]
- 52:31Raz, dwa, trzy, cztery. Raz, dwa, trzy i
- 52:36koniec.
- 52:39>> [aplauz]
- 52:46>> Do dekoracji wystąp.
- 52:49>> Poszaj go zbiórkę.
- 52:59>> [muzyka]
- 53:20>> Nie wiedziałem, że pan ma takie talenty
- 53:22organizacyjne,
- 53:23reżyserskie nawet.
- 53:25>> Nie, no to Malina, znaczy pani Lipko,
- 53:26cała zasługa polskie. Ale myślę, myślę o
- 53:28zamyśle, o całości, a po drugie chyba w
- 53:31przyszłym roku powinniśmy pójść szerszym
- 53:33frontem. Czy działania plenerowe? Ja
- 53:36wiem. Chodzi o to, żeby nas miasto
- 53:38zobaczyło.
- 53:40[śmiech]
- 53:44>> Nie przesadz.
- 53:46>> Przesad.
- 53:47>> Jak się państwo bawicie?
- 53:48>> Dziękuję. Wspaniale. Ja pan ma tutaj
- 53:50prawdziwego menedżera dyrektorze
- 53:52opowiadał nam pan o Spartakiadzie i to
- 53:54jest prawdziwe nowoczesne szerokie
- 53:57myślenie. Brawo. Tylko tak dalej.
- 53:59>> Dziękuję bardzo.
- 54:01>> Mówiłem poza tym koledze, że jeśli wam
- 54:02się uda zdobyć złoty medal, to ja was
- 54:04ozłocę, bo teraz to wie pan, ja wiem za
- 54:06co płaciłem.
- 54:08>> No zawsze staraliśmy się koledze pomóc i
- 54:11wie pan, mam dużą satysfakcję z tego, że
- 54:14potrafiliśmy tak sobie wyjść naprzeciw.
- 54:16>> No ja też. Dziękuję bardzo. Też to miło.
- 54:19>> Przepraszam bardzo takie organizacje.
- 54:21>> Tak se myślę, że przecież inne zakłady
- 54:23pracy mają własne kluby, a ja co jestem
- 54:25gorszy. Pan by się tym nie zajął, bo ja
- 54:27pana w tym widzę.
- 54:29>> No dlaczego nie? To jest temat na
- 54:30rozmowę. Właśnie myślałem, że
- 54:31>> p niech pan wpadnie do mnie w przyszłym
- 54:32tygodniu. Dobrze
- 54:34>> panie dyrektorze. No skoro już o tym
- 54:36mówimy, to miałbym do pana sprawę
- 54:37przykład do widziałem, że pan ma
- 54:40magnetofid.
- 54:41>> Rozumiem.
- 54:42>> No wie pan, jak już robić duży sport, to
- 54:43z
- 54:44>> powiedziałem, że rozumiem. Musimy
- 54:46dostać.
- 54:46>> Siądźmy. Oczywiście
- 54:55>> przam się znamy chyba.
- 54:58>> Tak, chyba z rady okręgowej.
- 55:00>> No właśnie. Jurek. Tak.
- 55:01>> Nie zbyszek.
- 55:03>> Nie myślałem, że cię spotkam jeszcze w
- 55:05ogóle.
- 55:06>> Dziękuję. Żyję.
- 55:09>> Wiem może. No zadzwoń do mnie, przekręć
- 55:11kiedyś.
- 55:16Mówiłem ci, że to on.
- 55:17>> Ja też go poznałem. Nie wiedziałem, że
- 55:20pan zna dyrektora Kosa.
- 55:21>> Nie znam. Na studiach gdzieś żeśmy się
- 55:23tak spotkali.
- 55:24>> A nie, nie, bo ja myślałem, że
- 55:25>> nie bliżej nie jest.
- 55:28>> Stop, stop, stop, stop.
- 55:33>> Po pierwsze musisz za głową, za głową i
- 55:36całym ciałem. Tak.
- 55:44I tak robisz
- 55:51>> lepiej.
- 55:52>> Słuchajcie chłopaki, chcę wam powiedzieć
- 55:54dużą rzecz.
- 55:57Jestem po rozmowach z dyrektorem
- 55:58Poltechu i ustaliliśmy, że przy
- 56:00zakładach powstaje klub, prawdziwy klub
- 56:02sportowy, oczywiście z sekcją piłki
- 56:04ręcznej.
- 56:07Wezmę do tego klubu najlepszych z was.
- 56:10Ale jeśli będziecie tak pracować jak
- 56:11dotąd,
- 56:13to praktycznie każdy ma szansę. To sobie
- 56:16dokładnie zapamiętajcie
- 56:18i wtedy obiecuję wam, za rok będziemy w
- 56:22lidze. A co to jest liga? To chyba każdy
- 56:24wie i tego chyba nie muszę tłumaczyć.
- 56:27No na razie jesteście wolni.
- 56:31>> No widzę kolego, że pan nie próżnuje.
- 56:34>> Staramy się dyrektorze.
- 56:35>> No świetnie, świetnie. A a gdzie jest ta
- 56:37maszyneria? Proszę bardzo.
- 56:47>> No tak to mniej więcej wygląda.
- 56:49>> Wspaniałe.
- 56:52>> Rejestrujemy wybrane fragmenty. Chłopcy
- 56:54to potem razem oglądają. No i wtedy
- 56:55bardzo łatwo korygować błędy. A ty
- 56:57szafranie co tutaj?
- 56:59>> No takie urządzenie przydałoby się dla
- 57:01całej szkoły. Ma pan dobre układy z
- 57:04kosem. Może by nam Poltech coś dał?
- 57:07Mógłbym pogadać z kosem. Tylko pan
- 57:09dyrektorze mógłby ruszyć tę sprawę ze
- 57:10stołówką. No są pieniądze z Poltechu.
- 57:13Moi chłopcy mogliby mieć dożywianie w
- 57:15szkole, a nie ganiać do stołówki w
- 57:16zakładach.
- 57:18>> No to może uda nam się załatwić obie
- 57:20sprawy.
- 57:21>> No może się uda.
- 57:31[muzyka]
- 57:32>> Przepraszam wojsku, no nie możemy tyle
- 57:33razy ćwiczyć. Spróbuj się skupić jeszcze
- 57:35raz. Dobra.
- 57:38Raz, dwa, trzy, cztery.
- 57:45[muzyka]
- 57:57[muzyka]
- 57:58Wojtek, przepraszam.
- 58:02Słuchaj,
- 58:04to jest sprawa bardzo prosta. To jest
- 58:06racie
- 58:08temat prosty. Jeżeli tego nie zagrasz w
- 58:10sposób strasznie zaangażowany i bardzo
- 58:12osobisty. Tak,
- 58:13>> to ja się angażuję, gram od siebie.
- 58:15Tylko,
- 58:17>> tylko może to nie jest
- 58:20powinno
- 58:20>> wyglądać jakoś to inaczej rozumiem.
- 58:22>> Ty to musisz czuć. Ty to musisz bracie
- 58:24zagrać tak jakbyś był całą grę był
- 58:26muzykiem. Ty to bracie musisz przeżyć.
- 58:28Nie muszę tego czuć tak jak ty.
- 58:31No tak, ale widzisz. No
- 58:32>> słuchaj, ja się już dawno nad tym
- 58:33zastanawiałem i mnie się wydaje, że ta
- 58:35nasza współpraca jest trochę bez sensu
- 58:38>> i lepiej będzie, jeżeli się po prostu
- 58:40rozstaniemy.
- 58:44>> Trudno, twoja sprawa.
- 58:49[muzyka]
- 58:51>> Słuchaj, za miesiąc jest przegląd. Nie
- 58:54rozumiem, jak mogłeś pozwolić mu odejść.
- 58:57>> Jak mogłem nie pozwolić? Jest to jego
- 59:00sprawa, bracie. No w końcu to u nas nie
- 59:02jest ani wojsko, ani
- 59:05wiesz co powiem ci, że nawet w gruncie
- 59:06rzeczy to ja go rozumiem.
- 59:09Nawet nawet myślę, że on miał rację.
- 59:12Wiesz, my nie możemy tu nikogo trzymać.
- 59:14Tak samo ty możesz odejść każdy z nas.
- 59:16To jest muzyka, wiesz, tu nie można
- 59:17inaczej.
- 59:18>> Utwory mieliśmy na kwintetaranżowane.
- 59:20>> Nie, to nie ma sprawy. Z to się
- 59:22przearanżuje, wiesz? Zagramy w kwartecie
- 59:24z puzonikiem.
- 59:28No nic. Ja lecę.
- 59:35[muzyka]
- 59:41>> Proszę jesteś u siebie. No i tak wiesz
- 59:43szary dzień ligi. Wchodzę w koło. Tu
- 59:45prawidłowy atak na
- 59:47>> A jak najprostszą drogę.
- 59:59Spocznij.
- 1:00:02Słuchajcie chłopcy, chyba nie muszę wam
- 1:00:04przedstawiać były reprezentant, członek
- 1:00:07kadry, Tatek Matysiak.
- 1:00:11Poprosiłem tatka, żeby tu specjalnie do
- 1:00:13nas przyjechał, opowiedział nam o sobie,
- 1:00:15o drużynie, no i w ogóle jak się gra
- 1:00:18prawdziwą piłkę.
- 1:00:20No jak go poprosicie, to może coś nam
- 1:00:22zademonstruje. Także Tadziu, proszę cię
- 1:00:24bardzo. Dziękuję.
- 1:00:25>> To ja może zacznę od anegdotki.
- 1:00:28Piłka ręczna tym się różni od boksu, że
- 1:00:30nawet jak przegrywasz, to nikt cię po
- 1:00:32pysku nie bije. Nie,
- 1:00:34ale co będę wam tam teoretycznie
- 1:00:36pieprzył.
- 1:00:38Krzyśka znam. Wiem, że jest żyła, także
- 1:00:41o was i o niego jestem najzupełniej
- 1:00:42spokojny. Bardzo fajnie byłoby,
- 1:00:44gdybyście wygrali t Spartakiady, nie?
- 1:00:48No trzeba trenować. Kto z was gra na
- 1:00:51brameczce?
- 1:00:52Zostań na chwilę. Daj piłeczkę. Tym
- 1:00:56bracie. Wbrew pozorom jest to bardzo
- 1:00:58dobry sprzęt. Uważajcie.
- 1:01:02Uwaga.
- 1:01:05[krzyk]
- 1:01:06[aplauz]
- 1:01:08Słuchajcie, słuchajcie. To zrobimy w ten
- 1:01:10sposób, że najpierw wy pokażecie, co
- 1:01:12potraficie, a potem ja wam pokażę kilka
- 1:01:14takich sztuczek. Dobra. Dobrze
- 1:01:16profesorze.
- 1:01:17>> No do roboty.
- 1:01:18>> Wiesz kogo spotkałem?
- 1:01:20>> Gałę.
- 1:01:21>> Dodać.
- 1:01:22>> Wiesz co mi pieprzył?
- 1:01:24>> Że za rok będą w lidze
- 1:01:25>> będą gała.
- 1:01:27>> Muł
- 1:01:27>> mu. Ale Madrydk.
- 1:01:29>> Ale to by się jeszcze zmieścił w każdej
- 1:01:31drużynie. Okręgowa A to jest dla nich za
- 1:01:33dużo bracie. Wiesz znasz ich co oni
- 1:01:36gadają amatorzy. Złe metody przemęczanie
- 1:01:40zawodników.
- 1:01:41>> Daj że ty mi święty spokój żyłem. Co
- 1:01:43mnie to obchodzi? sobie chłopaki pograją
- 1:01:45w piłeczkę. Ja już nie mam motywacji, mi
- 1:01:47się nie chce, wiesz? Mam napięte w
- 1:01:50związku Hiszpania, Walencja.
- 1:01:54Jest trzecia liga, ale chodzi o to, żeby
- 1:01:56sobie jeszcze przez dwa lata popykać na
- 1:01:58luzie i wraca panisko.
- 1:02:01>> Widzę, że masz to wszystko wymyślone.
- 1:02:03>> A jak po roku ściągam baśka? Tutaj co?
- 1:02:06Żebyśmy przynajmniej szli na mistrza
- 1:02:07albo spadali z ligi, to się opłaca. Tak,
- 1:02:09środek tabeli. Za te pieniążki mają mnie
- 1:02:11kopać po nóżkach. To boli.
- 1:02:13>> Przepraszam panie profesorze, można
- 1:02:15prosić na chwilkę?
- 1:02:17>> A co Stewański? Pewno znowu chcesz się
- 1:02:19zwalniać.
- 1:02:19>> Panie profesorze, no w środę mam bardzo
- 1:02:21ważną próbę.
- 1:02:22>> Czy te próby są dla ciebie ważniejsze
- 1:02:23niż nasze treningi?
- 1:02:24>> Jeżeli nie przyjdę, to będą musieli ze
- 1:02:25mnie zrezygnować.
- 1:02:26>> Słuchaj Stefański, ja myślałem, żebyśmy
- 1:02:27się już porozumieli. Ja ci szczerze
- 1:02:29powiem, nic nie mam przeciwko tym twoim
- 1:02:31trąbom i tak dalej, ale chyba wiesz co
- 1:02:33to jest partakiada.
- 1:02:34>> Tak, trening to ważna rzecz, kolego.
- 1:02:36Trzeba trenować.
- 1:02:37>> No sam słyszysz.
- 1:02:38>> Dlaczego?
- 1:02:39>> To znaczy, że się nie mogę zwolnić.
- 1:02:44Stefański.
- 1:02:46A tak przy okazji Stefański, gdzie my
- 1:02:48jesteśmy?
- 1:02:51>> No gdzie? W Polsce.
- 1:02:54To odpwamy te Polandy. Jesteś wolny.
- 1:02:59>> Nieźle ich czołgasz.
- 1:03:01>> No co? Mam wyniki. A w lidze kto by na
- 1:03:03to?
- 1:03:04>> Tadziu kochany, to jest dla ciebie, a to
- 1:03:07mi pokwitujesz. No
- 1:03:08>> ale daj, że spokój. Zrobiłem to dla
- 1:03:10ciebie. Nie. fundusze w szkole patrz.
- 1:03:13>> No dobra, będę miał na benzynkę.
- 1:03:18>> Dobra.
- 1:03:19>> No dobra,
- 1:03:21>> wróć. Kto podpisze?
- 1:03:22>> Dobrze.
- 1:03:24Nie ma co? Nie ma.
- 1:03:26>> Nie
- 1:03:29>> konopka dołożyłż.
- 1:03:31>> No dobra, pokaż to.
- 1:03:33>> No w porządku.
- 1:03:39Gdzie Stefański jest?
- 1:03:41Ty pisarek nie jesz
- 1:03:42>> w szkole był
- 1:03:43>> był
- 1:03:43>> na wszystkich lekcjach
- 1:03:45a
- 1:03:45>> też na nie jesz
- 1:03:46>> nie ja też nie wiem
- 1:03:47>> nie wiesz
- 1:03:49>> to dobrze chłopcy jak skończycie się
- 1:03:50ubierać to na sal
- 1:03:55>> a dlaczego nie w klasie
- 1:03:56>> bo telewizję
- 1:03:58>> jaką telewizję
- 1:03:58>> pan nie wiea dostałam
- 1:04:02>> proszę pana co pan robi
- 1:04:04>> zaraz kończy
- 1:04:05>> ale co to jest
- 1:04:06>> a nie widzi pan kamera
- 1:04:08>> wszystko teraz do dyrektora pójdzie
- 1:04:10Będzie fajnie, zobaczy pan.
- 1:04:14>> Poczekajcie, ja zaraz wracam.
- 1:04:26>> Przepraszam bardzo panie dyrektorze, ale
- 1:04:27ja ja muszę stanowczo zaprotestować,
- 1:04:29nie? Ja nie mogę tak pracować. No no no
- 1:04:31nie mogę. Tak. Co to znaczy, że mi jakąś
- 1:04:33aparaturę w klasie montują? Nie dość, że
- 1:04:36mi włeb zabiera bez przerwy po pół
- 1:04:37lekcji regular. Teraz proszę pana,
- 1:04:39proszę mi nie przarywać. Dobrze. Proszę
- 1:04:41pana, dlaczego ja mam być podglądany,
- 1:04:43co? No przecież czy pan nie rozumie jako
- 1:04:45pedagog, że że nie można pracować w
- 1:04:47takiej atmosferze, w takiej atmosferze
- 1:04:48podglądu, podsłuchu, podejrzliwości? Ja
- 1:04:50już nie wiem czego. No przecież ja pana
- 1:04:51zawsze mogę zaprosić na lekcje, jak pan
- 1:04:54chce. Dlaczego pan mnie musi podglądać?
- 1:04:56>> Przepraszam, czy pan ma coś do
- 1:04:58ukrywania?
- 1:04:59Myślałem, że już nie.
- 1:05:02No to bez fałszywych emocji, panie
- 1:05:04kolego. Dobrze. I zapomnijmy o tej
- 1:05:06rozmowie.
- 1:05:09Tak będzie lepiej. I pana też bardzo
- 1:05:11proszę.
- 1:05:13[muzyka]
- 1:05:20[muzyka]
- 1:05:21>> Panie Kadiku, czy na chwileczkę mogę
- 1:05:22prosić Stepańskiego?
- 1:05:23>> Musi być teraz.
- 1:05:24>> Bardzo ważna sprawa.
- 1:05:27>> No dobra, skoro trzeba
- 1:05:30>> zrobimy sobie przerw. Dziękuję.
- 1:05:33Słuchaj, przed chwilą wyszedł ode mnie
- 1:05:36twój profesor pan Jan.
- 1:05:39Podobno systematycznie uciekasz z lekcji
- 1:05:42bułeu.
- 1:05:43>> Nie, to jest nieprawda.
- 1:05:44>> Nie prywaj mi. Słuchaj Irek, ja nie wiem
- 1:05:47co jest między nim a tobą, ale wiem
- 1:05:49jedno, nie dopuszczę do konfliktu między
- 1:05:51domem kultury a szkołą.
- 1:05:53>> Ale ja się u niego zwalniałem.
- 1:05:54>> Co? Zaraz. Czy on cię zwolnił?
- 1:05:55>> No nie.
- 1:05:56>> No więc w jakiej ty nie stawiasz
- 1:05:58sytuacji?
- 1:05:58>> Ale przecież te jego zajęcia są tak samo
- 1:06:00obowiązkowe jak te tutaj. Nie, ja o tym
- 1:06:02decyduję. Mnie się wydaje, że aż do
- 1:06:05waszej Spartawiady.
- 1:06:06>> To co, mam zrezygnować?
- 1:06:11>> Niestety.
- 1:06:12Musisz się liczyć z interesami szkołymi.
- 1:06:18Nie zapomnij jutro oddać półzonu do
- 1:06:20magazynu.
- 1:06:24Irek.
- 1:06:34Dobry wieczór cię. Proszę zrób coś.
- 1:06:37>> Co się stało?
- 1:06:38>> On się do niej w ogóle nie odzywa. Sama
- 1:06:40nie wiem co to ma znaczyć. Ucieka z
- 1:06:43lekcji. Dzisiaj znowu profesor
- 1:06:49>> jesteś przecież ojcem. Coa dzień cię nie
- 1:06:52ma w domu. Nie ma tu zrek.
- 1:07:00>> Co się dzieje?
- 1:07:08>> Nie odzywasz się do matki.
- 1:07:11Podobno uciekasz z lekcji. Profesor
- 1:07:13skarżył się ciebie.
- 1:07:15To czy ja ci kiedy czegoś odmawiałem?
- 1:07:19Ja zawsze marzyłem, żeby mój syn miał
- 1:07:20lepiej ode mnie.
- 1:07:23Profesor mówił, że masz przyszłość.
- 1:07:27Nie możesz jej zniszczyć.
- 1:07:30No nie możesz.
- 1:07:33Słyszysz?
- 1:07:37I
- 1:07:55dobry wieczór.
- 1:07:58Co? Stało się coś?
- 1:08:00>> Tak.
- 1:08:01>> I chcesz porozmawiać?
- 1:08:02>> Bardzo.
- 1:08:02>> Chodź.
- 1:08:04Rozbier
- 1:08:06sam jestem, bo żona wyjechała do
- 1:08:08dziecka. Aha,
- 1:08:13no co się stało?
- 1:08:16Idę. No spokojnie.
- 1:08:21No mów. Wyrzucono mnie dzisiaj z
- 1:08:24zespołu.
- 1:08:25>> Z drużyny,
- 1:08:27>> nie z zespołu muzycznego. Profesor Janta
- 1:08:29przyszedł dzisiaj do kierownika domu
- 1:08:30kultury i powiedział mu, że uciekam z
- 1:08:32jego lekcji. No i kierownik zabronił mi
- 1:08:35uczestniczyć w próbach aż do
- 1:08:36Spartachiedy.
- 1:08:40Mieliśmy [parsknięcie] jechać na
- 1:08:41przegląd.
- 1:08:43Sam już nie wiem co robić. Może byłem
- 1:08:44profesor.
- 1:08:47>> Co mam pójść do Janaty? Tak.
- 1:08:52Jednym chwytem judo przekonać go, że źle
- 1:08:54robi.
- 1:08:56Co? Nie pomoże mi pan? [parsknięcie]
- 1:09:03No wiem, że trzeba ci pomóc.
- 1:09:06Boję się, że to i tak żadnego znaczenia
- 1:09:07nie będzie miał.
- 1:09:11Nawet nie wiem, czy teraz ktoś będzie
- 1:09:13chciał mnie wysłuchać.
- 1:09:17Przepraszam,
- 1:09:31ja chciałem panu tylko powiedzieć, że ja
- 1:09:33dotąd przymykałem oczy, ale od dzisiaj
- 1:09:36jawnie będę protestował przeciwko
- 1:09:38pańskim metodom i żebyśmy się dobrze
- 1:09:40zrozumieli, tu nie chodzi o sport. Ja
- 1:09:41nie mam nic przeciwko, tylko że nie
- 1:09:43zgodzę się nigdy, żeby proszę pana siłą
- 1:09:46czy szantażem pozbawić ludzi możliwości
- 1:09:47robienia tego, co naprawdę lubią.
- 1:09:49>> Co to konkretnie chodzi o Stefańskiego?
- 1:09:51>> Mniejsze o nazwiska. Proszę pana, sam
- 1:09:53pan zobaczy, że im się kiedyś otworzą
- 1:09:55oczy i zrozumieją, że przy ich pomocy
- 1:09:57chce pan wygrać to, co pan przegrał.
- 1:10:00>> Co przegrałem? Kto przegrał? Co?
- 1:10:02>> Co pan robi? Co pan robi? Co pan myśli,
- 1:10:05że w ten sposób pan cokolwiek załatwi?
- 1:10:07Co?
- 1:10:09Proszę puścić.
- 1:10:15Co to? Cyrk,
- 1:10:18teatr. Dlaczego nie w kostiumach? Zapicy
- 1:10:22mają być na dole. Już
- 1:10:28>> panie Zbyszku,
- 1:10:30w zasadzie jest [odchrząknięcie] tu
- 1:10:31sporo trafnych uwag,
- 1:10:34ale list ten napisał pan w naszym
- 1:10:36wspólnym imieniu, a jest tu parę
- 1:10:39pojedynczych sformułowań, z którymi ja
- 1:10:41absolutnie nie mogę się zgodzić, albo
- 1:10:43ich nie rozumiem.
- 1:10:45O, to na przykład
- 1:10:48zakłócenie prawidłowości procesu
- 1:10:51wychowawczego.
- 1:10:53To jest mętne.
- 1:10:55>> No ale przecież właśnie z panem o
- 1:10:56wychowaniu rozmawialiśmy.
- 1:10:58>> No tak, ale to było w innym kontekście.
- 1:11:02>> To ja na razie
- 1:11:05powiem wprost, nie wchodzę w meritum
- 1:11:07sprawy, ale jestem przeciwny tego typu
- 1:11:09inicjatywom. Są inne drogi.
- 1:11:13Rozumiem. Pan, panie Zbigniewie, godzi w
- 1:11:16tym liście w pewne skrajności.
- 1:11:19No słusznie zresztą,
- 1:11:21ale w tym szlachetnym zacietrzewieniu
- 1:11:23sam pan popada w skrajność. Chciałem
- 1:11:26pana uczulić, że tym można skrzywdzić
- 1:11:27człowieka.
- 1:11:29Przecież w ten sposób właśnie krzywdzi
- 1:11:31się człowieka i w dodatku młodego
- 1:11:32jeszcze. Przepraszam, zdenerwowałem się.
- 1:11:38Słuchajcie kochani, ja jestem zdania, że
- 1:11:40powinniśmy porozmawiać z tymą. Sądzę, że
- 1:11:43powinniśmy załatwić tę sprawę na własnym
- 1:11:45podwórku.
- 1:11:46>> Chwileczkę.
- 1:11:47Ja w ogóle nie rozumiem o czym się tutaj
- 1:11:49mówi. Kolega Janota wykonał kawał
- 1:11:51wspaniałej roboty. Gdybyśmy wszyscy
- 1:11:53mieli taki stosunek do własnego
- 1:11:55przedmiotu jak kolega Janota, to nasza
- 1:11:57szkoła byłaby na pierwszym miejscu w
- 1:11:58kraju. To tyle.
- 1:12:00>> Co pani pier?
- 1:12:02>> Nie,
- 1:12:03przepraszam.
- 1:12:05>> Ależ nie ma się o co obrażać. Pan jest
- 1:12:06wysią.
- 1:12:08>> Ciągnij i doskok. Bardzo słabo jak na
- 1:12:11ciebie Stefański. Tak
- 1:12:15Inko. A ty Stewański walecie jesteś?
- 1:12:18Jeszcze się wezmę za ciebie i bieg bieg.
- 1:12:24Ile ci mam razy Stefański popadasz, że
- 1:12:25ta ręka jest wyżej? No
- 1:12:28>> konus normalnie w wao robi, a my co krew
- 1:12:30mąż tutaj może zalać.
- 1:12:31>> Nie no sam się zgodziłeś. To teraz
- 1:12:32zamknij dzió.
- 1:12:33>> Zasuwaj sam. Mam gdzieś tam twoją
- 1:12:35zasraną ligię.
- 1:12:36>> Dobrze
- 1:12:36>> panowie. Nie no ty rę ci sobień bior
- 1:12:41żarcie i siadajteński
- 1:12:52>> co to na skargi chodzi może adwokatów
- 1:12:55jeszcze potrzebujesz
- 1:12:56>> ja się tylko radziłem
- 1:12:58>> może ci długopisik dać sfański co żebyś
- 1:13:00do nos do kuratora napisał
- 1:13:02ja ciebie do niczego nie zmuszę ale chcę
- 1:13:05żebyś wiedział
- 1:13:06Załatwiam twojemu ojcu robotę w Poltchu.
- 1:13:08To chyba lepiej, żeby sobie jeździł
- 1:13:10samochodem od 8:00 do 16:00 niż się tłuk
- 1:13:11po całej Polsce.
- 1:13:12>> A to od ciebie coś zależy. Dokładnie.
- 1:13:53Dzień dobry.
- 1:13:55A dzień dobry. Dobryń.
- 1:13:58>> Można?
- 1:13:59>> Proszę bardzo. Proszę. Dzień dobry.
- 1:14:01>> Na sekundę tylko, panie dyrektorze, ale
- 1:14:03w szkolnych sprawach.
- 1:14:04>> A proszę bardzo. Proszę.
- 1:14:06>> Można?
- 1:14:06>> Proszę bardzo. Proszę.
- 1:14:07>> Dziękuję.
- 1:14:14>> No tak,
- 1:14:16musimy porozmawiać.
- 1:14:19Dziękuję panu, że pan z tym do mnie
- 1:14:20przyszedł. Panie dyrektorze, tylko
- 1:14:22jeszcze jedno, zanim pan wyda opinię, to
- 1:14:26tak do pana wiadomości, że bez względu
- 1:14:28na wszystko, ja ten list wyślę do
- 1:14:30kuratorium. Trudno. Ja wiem w co idę,
- 1:14:35ale chcę spokojnie w lustro patrzeć. Nie
- 1:14:37wiem czy pan to rozumie.
- 1:14:39>> Panie Zbyszku, spokojnie. Pan pozwoli,
- 1:14:41że ja powiem dobrze.
- 1:14:44Taka moja męska prośba. Niech pan się
- 1:14:47zastanowi jeszcze nad tym. To nie jest
- 1:14:50droga, wie pan. No popełnia pan ten sam
- 1:14:53błąd, który popełnił pan parę lat temu,
- 1:14:55ale teraz to jest nasza wspólna sprawa,
- 1:14:58dlatego że ja wtedy za pana poręczyłem i
- 1:15:00bardzo proszę, żeby pan o tym pamiętał.
- 1:15:01>> Dyrektorze, proszę nie rozmawiać ze mną
- 1:15:03jak z uczniem.
- 1:15:03>> No i to niczego pana nie nauczyło.
- 1:15:07Grono panu odmówiło i to też pana nie
- 1:15:09nauczyło.
- 1:15:12>> Nie, nie, dziękuję. Dziękuję bardzo.
- 1:15:14Jeszcze, jeszcze niepotrzebnie ich pan
- 1:15:17obraził.
- 1:15:19Skąd pan o tym wie? A wiem, wiem, proszę
- 1:15:21pana. Co pan myśli, że ja nie widzę, że
- 1:15:23ja mam oczy z guzika? Co pisze pan
- 1:15:26tutaj, że panu chodzi o prcypia. Tak.
- 1:15:28>> Tak.
- 1:15:29>> No to ja panu zadam zaraz pytanie.
- 1:15:31Proszę pana, co to ma za znaczenie tych
- 1:15:33kilka straconych godzin wobec naszej
- 1:15:36szansy? No takie pytanie panu zadam.
- 1:15:38>> Co pan nazywa szansą, dyrektorze? No co
- 1:15:41to, że 15 chłopców szaleje w rękach
- 1:15:43maniaka? To pan nazywa szansą. To co? Ja
- 1:15:45też mam tak dwóch najlepszych z historii
- 1:15:47uczyć, a resztę do domu puścić. Tak
- 1:15:49zresztą nie ma. Pan doskonale wie o co
- 1:15:52chodzi. Ciągle u pana ta studencka
- 1:15:55zafalczywość,
- 1:15:57nadpobudliwość jakaś chorownika.
- 1:16:00Proszę nie robić ze mnie wariata. To są
- 1:16:02znane metody.
- 1:16:03>> No a teraz to pan mnie obraża.
- 1:16:08>> Panie Zbyszku,
- 1:16:11ja bardzo pana proszę. Ja do pana
- 1:16:12jeszcze raz wyciągam rękę.
- 1:16:15Niech pan sobie to przemyśli. Uznajmy,
- 1:16:17że tej rozmowy między nami w ogóle nie
- 1:16:19było, że ona nie istniała. Za tydzień
- 1:16:22spotkamy się i porozmawiamy. Dobrze,
- 1:16:30dyrektorze. No ja doskonale rozumiem, co
- 1:16:32to jest strategia.
- 1:16:35Ja wiem,
- 1:16:36że taktyka, ale ale są pewne granice,
- 1:16:41przynajmniej dla mnie. Proszę, niech pan
- 1:16:43też mnie zrozumie. Bardzo pana proszę.
- 1:16:48>> No nic innego mi nie pozostało, tylko
- 1:16:51rozmowa z kuratorem
- 1:16:53i to jutro.
- 1:16:58No to już jak pan uważa.
- 1:17:11Aha. Jeszcze jedno.
- 1:17:13Tak dla jasności,
- 1:17:15panie dyrektorze,
- 1:17:17ja sam ze szkoły nie odejdę.
- 1:17:22Do widzenia.
- 1:17:31Agresywnie w niego wchodź. Agresywnie
- 1:17:33wyskocz. Nie spacz tam. Stefański. Co
- 1:17:36jest? Już szybciej, szybciej. Nie
- 1:17:39czekać, nie czekać.
- 1:17:54>> [aplauz]
- 1:17:56>> Widzę, że profesorowi piłeczka nie jest
- 1:17:57obca.
- 1:17:58>> Tak, ja lubię sobie czasem pograć. No
- 1:18:01ale przecież życie na tym się nie
- 1:18:02kończy, prawda?
- 1:18:09>> No co jest?
- 1:18:12Następny.
- 1:18:13Gramy, gramy, gramy.
- 1:18:17Dawać, dawaj.
- 1:18:23Ciągnij się mocną górze.
- 1:18:27Mady szafraniec
- 1:18:30nie zostawaj. Zwański
- 1:18:33nie zostawać. Ciągnąć się. Ostatnie
- 1:18:36kółeczko będzie nie zostawać. Stewański,
- 1:18:40ciągnijcie się pod tą górę.
- 1:18:46Co Stewański nie jadłeś?
- 1:18:49No to Stewańskiemu do towarzystwa
- 1:18:51jeszcze jedno kółeczko dodatkowo
- 1:18:52będziemy biegli.
- 1:18:52>> Nie będziesz biegł.
- 1:18:55>> Co powiedziałeś Stefański? Nigdy nie
- 1:18:56słyszałem.
- 1:18:56>> Też więcej biegać nie będę.
- 1:19:01>> Wiesz kto ty dla mnie jesteś?
- 1:19:04Histeryczna [ __ ]
- 1:19:06A może on jest [ __ ] co?
- 1:19:16Tym razem Stefański to się sam na amen
- 1:19:18załatwi.
- 1:19:21A teraz, bo ja za siebie nie odpowiadam.
- 1:19:28Co może chć jeszcze spróbować?
- 1:19:35Wy stą już.
- 1:19:47No co się gabicie?
- 1:19:50Skończyło się przedstawienie.
- 1:19:53Zrobimy jeszcze kółeczko.
- 1:19:57Kółeczkę robimy jeszcze jedno.
- 1:20:00Co jest?
- 1:20:07Co? Specjalne zaproszenie wam potrzebne?
- 1:20:10No co jest?
- 1:20:29O co chodzi?
- 1:21:51>> [muzyka]
- 1:22:00[muzyka]
- 1:22:27[parsknięcie]
- 1:22:27>> O co chodzi?
- 1:22:35Proszę wyjść
- 1:22:37już. Proszę pana, proszęść.
- 1:22:45Chłopie się zabij.
- 1:22:48>> O czym ty mówisz? Chodź, chodź,
- 1:22:54siadaj. Mów. No mów.
- 1:22:59Ja nie chciałem. No ale mów no kto? No
- 1:23:01co żyje? Kto? Mów kto. No mów kto.
- 1:23:07>> Stefański.
- 1:23:17Co?
- 1:23:23Co ja źle chciałem?
- 1:23:27Chciałem pomóc chłopakom, nie
- 1:23:31żeby twardzi byli.
- 1:23:35Panie Zbyszku, no nie mam racji. Niech
- 1:23:38pan powie. Źle chciałem.
- 1:23:42Który szpitalu jest? Kolejowy. To ja
- 1:23:44pójdę. Nie, nie, nie, nie, nie. Siedź,
- 1:23:45siedź tu, proszę cię, siedź, siedź.
- 1:24:01Ogłoszono powszechne wybory do nowego
- 1:24:02Zgromadzenia narodowego, który 21
- 1:24:06września 1792
- 1:24:08roku uchwalił zniesienie monarchii i
- 1:24:12ustanowienie republiki. Król, królowa i
- 1:24:15niektórzy dworzanie zostali skazani na
- 1:24:17śmierć.
- 1:24:18Rewolucyjna armia zaczęła odnosić
- 1:24:20sukcesy, a wojska austriacko-pruskie
- 1:24:23wycofały się za rękę.
- 1:24:27>> Panie profesorze,
- 1:24:30>> przepraszam, mógłbyś powtórzyć jeszcze
- 1:24:32raz? O, pan profesor nie uważa.
- 1:24:38Proszę bardzo.
- 1:25:04[muzyka]
- 1:25:11>> [muzyka]
- 1:25:24[muzyka]
- 1:25:31[muzyka]
- 1:25:39[muzyka]
- 1:25:45[muzyka]
- 1:25:50[muzyka]
- 1:26:00[muzyka]
- 1:26:10[muzyka]
- 1:26:23[muzyka]
- 1:26:36[muzyka]
- 1:26:44[muzyka]
- 1:26:52[muzyka]
About this transcript
This page contains the full transcript of Szansa (1979) by W starym kinie i PRL, generated from the public captions YouTube serves with the video. The transcript has 8,625 words across 1,760 segments, with the original timestamps preserved so you can click any line to jump to that moment in the embedded player.
What you can do with it
Use the transcript to take notes, quote the speaker, build a study guide, generate a summary with ChatGPT or Claude via the YouTube Summary tool, or export it as a timed subtitle file with YouTube to SRT. You can also re-open it in the transcriber to choose a caption track available on the video.
Free YouTube transcript tool
YouTube2Text is a free YouTube transcript generator — no signup, no daily limit. Paste any YouTube link and get the full transcript instantly, with timestamps, click-to-jump, caption language selection, AI prompts for ChatGPT, Claude, and Gemini, and exports to TXT, SRT, VTT, or Markdown.